22.07.2014 Wisełka - Międzyzdroje

Opublikowano w 23 lipca 2014 16:38

Wybieramy się do Wisełki. To mała nadmorska wieś wypoczynkowa, w pobliżu której znajduje się latarnia morska Kikut.

                Do Wisełki dojeżdżamy autobusem. W wiosce kusimy się na lody i po kilkuminutowym spacerze docieramy do plaży. Idziemy kilka kilometrów plażą na wschód, a następnie lasem, za znakami czarnego szlaku dochodzimy do wzniesienia z latarnią. Trasa jest przyjemna, ale dość męcząca. Kojarzy nam się trochę z górskimi klimatami.

                Latarnia Morska Kikut znajduje się pomiędzy Latarnią Morską Świnoujście (około 28 km na zachód), a Latarnią Morską Niechorze (około 30 km na wschód). Latarnia jest wieżą zbudowaną w większej części z kamienia polnego (dół wieży) oraz z cegieł (góra wieży). Na jej szczycie znajduje się biała, metalowa laterna z oknami zajmującymi połowę okręgu od strony morza. Jest to po Jastarni najniższa ze wszystkich polskich latarń, ale ze względu na swoje położenia na wysokim brzegu morza, ma najwyżej położone źródło światła i gdyby jego moc była większa, jej zasięg byłby największy w Polsce. Jest w pełni zautomatyzowana a co za tym idzie nieudostępniona do zwiedzania. Ale odnotowujemy ją jako naszą 3 zaliczoną latarnię morską.

                Z Kikuta ruszamy w kierunku Międzyzdrojów. Plażą, podziwiając zmieniające się nieustannie widoki. Wysokie, zalesione klify, porozrzucane na plaży kamienie, przewrócone drzewa. Bardzo podoba nam się Głazowisko (zwane Głazy Piastowskie), znajdujące się w połowie drogi plażą między Międzyzdrojami a Wisełką (przy cyplu), na terenie rezerwatu imienia prof. Z. Czubińskiego. Rezerwat ten chroni fragment buczyny pomorskiej ze stanowiskami storczyków. Przez rezerwat prowadzi szlak czerwony.

                Pogoda jest świetna. Słońce mocno praży, wieje lekki wiatr. Idzie nam się bardzo dobrze, robimy sporo kilometrów, ale nie czujemy zmęczenia. Michał robi pewnie ich dwa razy więcej od nas, nieustannie goniąc się z falami.

                Przed samymi Międzyzdrojami wspinamy się z plaży drewnianymi schodami (300 stopni) na punkt widokowy na Kawczej Górze. Schody te uznaje się oficjalnie oficjalnie uznanymi za najwyższe i najdłuższe schody na polskim wybrzeżu. Ich całkowita długość to 128,5 m, wysokość –51 m. Kawcza Góra jest wzniesieniem liczącym 61 m n.p.m.. Na samym jego szczycie  znajdują się pamiątkowe obeliski ze zlotów leśników: z 1892r. (Zjazd Leśników Niemieckich) i z 1992r. (Zjazd Polskiego Związku Leśnego).

                Główną atrakcją Kawczej Góry jest przepiękna panorama na Zatokę Pomorską. Z punktu widokowego usytuowanego nad klifem widać doskonale plaże w Międzyzdrojach, niemieckie porty, no i oczywiście morze.

                Nasz spacerek wyniósł około 14 km. W samych Międzyzdrojach spędziliśmy jeszcze trochę czasu, jedząc między innymi obiad w restauracyjce z płotem, z którego „wyrastało” drzewo (w płocie wycięto dziurę przez którą przebijała gałąź pobliskiego drzewa). Byliśmy  także w Oceanarium (ul. Promenada Gwiazd 4). Oceanarium w Międzyzdrojach to jeden z czterech takich ośrodków w Polsce (pozostałe działają w Warszawie, Kołobrzegu i Kielcach). Zostało one podzielone na kilka wystaw tematycznych. Największym powodzeniem wśród odwiedzających cieszył się niewątpliwie młody rekin.

                Do Świnoujścia, gdzie mamy swoją bazę wróciliśmy autobusem późnym wieczorem. Już tylko spać.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador