Sowia Góra – Jezioro Głęboczek – Kuźniak Młyn – Mierzyn OW – Przedlesie – Międzychód, szlak żółty, 15,8 km
Naszym tegorocznym marzeniem jest pokonanie jak największej ilości wielkopolskich znakowanych szlaków pieszych, ze szczególnym uwzględnieniem szlaków powiatu międzychodzkiego. Przez cały okres zimowy wyszukiwałem i opisywałem trasy. Znalazłem około 130 znakowanych szlaków o łącznej długości powyżej 3500 km. Oczywiście takiej odległości w jednym sezonie nie pokonamy, ale postaramy się „uszczknąć” z niej jak najwięcej.
Na pierwszy ogień wybraliśmy fragment szlaku żółtego 3001 Człopa – Drezdenko – Międzychód – Wierzbno, dł. 137,3 km. Na terenie powiatu międzychodzkiego liczy on około 60 km. Nasz dzisiejszy odcinek prowadzi z Sowiej Góry do Międzychodu.
Do Sowiej Góry dostaliśmy się z pomocą dziadka Romka i jego samochodu. Po drodze przystanęliśmy na chwilę w lesie w pobliżu osady w Żmijowcu, gdzie znajduje się obelisk upamiętniający ok. 600 osób nieznanego pochodzenia, rozstrzelanych przez nazistów wiosną 1943 roku.
Sowia Góra to niewielka osada położona na granicy województwa wielkopolskiego i lubuskiego. Sowia Góra wyznacza także granicę powiatu międzychodzkiego.
Wędrówkę szlakiem zaczęliśmy od przystanku PKS, idąc kilkadziesiąt metrów poboczem drogi w kierunku Międzychodu. Następnie skręciliśmy w prawo i bezdrożem wspięliśmy się na spory wał wydmowy. Znaleźliśmy się w lesie, który towarzyszył nam już praktycznie do samego Międzychodu.
Idziemy dalej słabo zauważalną, mocno zarośniętą mchem ścieżką. Na szczęście oznakowania żółtego szlaku są doskonale widoczne i nie mamy żadnego problemu z określeniem kierunku marszu. Wkrótce docieramy do dobrze utwardzonej drogi, po której wędruje się zdecydowanie łatwiej. Po prawej stronie mijamy zabudowania PGNiG.
Dochodzimy do podnóża wysokiego wału wydmowego. Tu postanawiamy zejść na chwilkę z oznaczonej trasy i wspinamy się na jego szczyt. Zmęczeni ale bardzo zadowoleni podziwiamy z niego wspaniały widok na puszczę. Na życzenie Michała decydujemy się tu na krótki odpoczynek połączony z szybkim posiłkiem, po czym wracamy na żółty szlak. Cały czas mamy piękną pogodę, słońce przygrzewa całkiem mocno.
Po kilkuset metrach dochodzimy do młodnika ogrodzonego płotem, który musimy obejść. Idziemy teraz drogą równolegle do pasma wydmowego. Po około 500 metrowym odcinku docieramy do najwyższego wzniesienia wydmowego – Wielkiej Sowy (92,9 m n.p.m., ok. 40 m wysokości względnej). Na szczyt wzniesienia prowadzi krótki, dość stromy szlak znakowany białymi paskami. Punkt centralny wzniesienia zaakcentowany jest niewielkim kamiennym słupem. Przeszliśmy właśnie 1/4 wyznaczonego na dzisiaj szlaku. I nie będziemy ukrywać, po zimowym bezruchu, jesteśmy w kiepskiej formie. Decydujemy się na kolejny krótki postój.
Udajemy się w dalszą drogę, prowadzącą przez obniżające się co raz bardziej wydmy. Dochodzimy do dawnej leśniczówki Żmijowiec, przed którą rosną okazałe drzewa, będące pomnikiem przyrody. Za leśniczówką w kierunku wschodnim rozpoczyna się szlak czarny, którym dotrzeć można do dawnego budynku straży granicznej i pamiątkowego głazu w miejscu straceń, które już dzisiaj odwiedziliśmy.
Idziemy dalej. Ignorując dość liczne tu pomniejsze rozwidlenia dróg, trzymamy się cały czas oznaczeń szlaku żółtego i szerokiej drogi leśnej. Prowadzi ona w kierunku wsi Drzewce. Po chwili dochodzimy do jednego z gospodarstw tejże bardzo mocno rozrzuconej po puszczy wsi. Jedno z oznaczeń znajduje się bezpośrednio na prawdopodobnie już zabytkowej drewnianej stodole o węgłowej konstrukcji.
Drzewce to wieś sołecka w powiecie międzychodzkim, położona na śródleśnej polanie, powstała jako osada olęderska w 1724r. Do 1939 we wsi znajdowały się: krzyż przydrożny oraz figura Serca Jezusa. Oba zostały zniszczone przez niemieckiego okupanta. Po wojnie w miejsce zniszczonego postawiono nowy krzyż przydrożny przy wjeździe do wsi oraz kapliczkę w formie groty z figurą Najświętszego Serca Jezusowego.
Żegnamy Drzewce i praktycznie przed samą tablicą „kończącą” wieś, na rozwidleniu dróg, skręcamy w lewo, po czym po około 1 km w prawo. Wędrujemy teraz naprzemiennie wśród lasów i należących do wsi pól. Często też napotykamy miejsca nierzadkiej niestety na tych terenach wycinki drzew. (cdn.)
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador