2016.07.16 Świnoujście – Międzyzdroje, 11 km

Opublikowano w 17 lipca 2016 17:56

Wczoraj zawitaliśmy do Międzyzdrojów. Pierwsza noc nad morzem minęła nam cicho i spokojnie, ranek przyniósł nam natomiast przyjemną, umiarkowaną pogodę, w sam raz na mały wypadzik. Postanawiamy pojechać na zwiedzanie Świnoujścia. Docieramy tam w kilka minut lokalnym autobusem linią nr 10.

Zwiedzanie Świnoujścia rozpoczynamy od uwiecznienia się na tle wieży ciśnień (wieża notabene identyczna z wieżą w Międzyzdrojach).

Przeprawiamy się promem ku wielkiej uciesze Michała. Teraz ruszamy obok przystani statków wycieczkowych i wkrótce docieramy do budynku dawnego ratusza, w którym obecnie mieści się Muzeum Rybołówstwa Morskiego. Za budynkiem znajduje się głaz kotwiczny oraz dwie kotwice a także głaz pomnik upamiętniający „Tych, którzy nie wrócili z morza”.

Posiłkując się przewodnikiem pana B. Kucharskiego idziemy dalej. Dochodzimy do trójkątnego pl. Słowiańskiego, na którym mieścił się kiedyś Wielki rynek. Obecnie znajduje się tutaj pomnik ku czci walczących tu w 1945 r. marynarzy. Idziemy dalej dochodząc do pobliskiego kościoła p.w. Chrystusa Króla. Wewnątrz  świątyni znajduje się zwisający ze stropu model drewnianego statku. Po krótkiej modlitwie udajemy się do kolejnego kościoła p.w. N M Panny Gwiazdy Morza.

Kontynuujemy spacer dochodząc do wieży dawnego kościoła luterańskiego, na szczycie której znajduje się obecnie punkt widokowy na miasto. Na wieżę nie wchodzimy, byliśmy na niej bowiem dwa lata temu. Wszystkim, którym jeszcze nie udało się wejść na jej szczyt po ażurowych metalowych schodkach, przeżycie to gorąco polecamy. A i widok z góry niesamowity.

           
Przechodzimy teraz przez fragment barwnego Parku Zdrojowego, za którym znajduje się dzielnica uzdrowiskowa Świnoujścia z licznymi pensjonatami i innymi obiektami wczasowymi. Tu, w sąsiedztwie imponującej promenady robimy krótki przystanek posilając się całkiem niezłą pizzą. Następnie idziemy w kierunku morza. Do plaży nie dochodzimy, zadawalamy się szybkim rzutem oka z dala na falochron i Stawę Młyny. Wracamy do Parku Zdrojowego skąd udajemy się w kierunku budynku Kapitanatu Portu a następnie przeprawy promowej.

Po przeprawie przez Świnę jedziemy autobusem do latarni morskiej, od której planujemy ruszyć szlakiem niebieskim w kierunku Międzyzdrojów.

Ruszamy na szlak mijając po drodze Fort Gerharda oraz trochę futurystyczny budynek kapitanatu. Zahaczamy także o falochron po czym skrajem Ostoi na Zatoce Pomorskiej (Obszar Natura 2000) dochodzimy do plaży. Idziemy brzegiem morza aż do widocznych już z daleka uzdrowiskowych budynków Międzyzdrojów. Trasę pokonujemy bardzo sprawnie. Michał cały czas goni fale robiąc chyba dwa razy dłuższą trasę niż rodzice. A i tak marudzi, że nasz szlak skończył się za szybko. Biedak myślał, że żartujemy sobie i zbliżające się z każdą chwilą budynki to jakaś wioska po drodze. O tym, że to już koniec dzisiejszej wyprawy przekonał go dopiero zarys mola.

Dzień i wyprawa bardzo udane. Mamy nadzieję, że pogoda nadal będzie sprzyjająca i zrobimy jeszcze kilka takich fajnych nadmorskich wypraw.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador