2018.08.15 Zwiedzamy Kraków - Wawel cd.

Opublikowano w 17 sierpnia 2018 17:06

Atrakcji na Wawelu jest wiele, większość niestety odpłatnych więc przy skromnym wakacyjnym budżecie przewidzianym na kilkudniowy wyjazd nie zwiedzimy wszystkiego. Po krótkiej dyskusji decydujemy się na Katedrę, Dzwon Zygmunta i Smoczą Jamę. Trochę zadziwił nas fakt, iż nie ma tu jednego, całościowego biletu na zwiedzanie, o czym przekonujemy się przy zejściu do Smoczej Jamy. Nie tylko my jesteśmy zdziwieni – wyobraźcie sobie miny ludzi, którzy czekając w długiej kolejce przy jej końcu dowiadują się, iż bilet nabywa się w zupełnie innym miejscu. No cóż, wielu rozwścieczonych turystów rezygnowało z tej atrakcji właśnie z powodu konieczności ponownego czekania w kolejnej kolejce kolejnych kilkudziesięciu minut. My też ze Smoczą Jamą daliśmy sobie z tego powodu spokój.

Pospacerowaliśmy po Katedrze po czym wspięliśmy się stromymi i wąskimi schodami na wieżę, aby stanąć oko w oko z legendarnym zygmuntowskim dzwonem. Musimy przyznać, iż dzwon zaiste imponujący a i widok z wieży na Kraków przedni.

Po „zaliczeniu” dzwonu pokręciliśmy się jeszcze trochę po wnętrzach, po czym Michała naszła ochota na kremówkę. Kilka minut później, posileni nieco kremówkami postanawiamy opuścić już teren zamku.

Obeszliśmy jeszcze całe Wawelskie Wzgórze zatrzymując się na chwilę przy wyjściu ze Smoczej Jamy i ziejącej co trzy minuty rzeźbie wawelskiego smoka. Następnie przeszliśmy się Aleją Gwiazd Filmowych nad Wisłą, o której to istnieniu mówiąc szczerze nie mieliśmy uprzednio zielonego pojęcia.

Do naszego lokum wróciliśmy dopiero wieczorem zaliczając po drodze jeszcze Pałac  Biskupa Ciołka oraz dom Wita Stwosza. Jutro ruszamy do Bacówki pod Honem wykorzystać nasz voucher od Turystycznej Rodzinki.