Na inaugurację tegorocznej Turystycznej Rodzinki wybieramy, podobnie jak i w ubiegłym roku Poznań. Podczas dwudniowego wyjazdu mamy zamiar przede wszystkim zajrzeć do Muzeum Archidiecezjalnego umiejscowionej w pobliżu poznańskiej katedry.
Do Poznania dotarliśmy sporo po południu, a jako, iż Muzeum Archidiecezjalne zamyka swe progi dla zwiedzających o 17:00 po bardzo szybkim rozpakowaniu się w wynajętym pokoju ruszamy na przystanek tramwajowy. Połączenie mamy dobre, "bimba" podrzuca nas pod sama katedrę. I tak, zwiedzanie Muzeum rozpoczynamy na kilka minut przed 16:00.
Poznańskie Muzeum Archidiecezjalne jest jedną z najstarszych tego typu instytucji w kraju i jedną z pierwszych placówek muzealnych w Poznaniu. Założono je w ostatnim dziesięcioleciu XIX w. (w latach 1894-1898) przez ówczesnego arcybiskupa gnieźnieńsko-poznańskiego Floriana Stablewskiego.
Muzeum mieści się na Ostrowie Tumskim w budynku dawnej Akademii Lubrańskiego, około 100 m od katedry i gromadzi szeroko rozumiane dzieła sztuki religijnej i przedmioty świadczące o duchowości człowieka.
Zatem zaczynamy zwiedzanie Muzeum. Głównymi eksponatami okazują się liczące kilka wieków obrazy i rzeźby o tematyce religijnej, które mówiąc szczerze (mimo, iż oczywiście doceniamy ich wartość historyczną i kunszt dawnych mistrzów) przemawiają do nas średnio. Dużo bardziej zainteresowały nas zgromadzone tu przedmioty liturgiczne, starodruki i zabytkowe meble.
Za najcenniejszy eksponat Muzeum uznaje się miecz św. Piotra. W "Kronice biskupów poznańskich" Jan Długosz opisuje go jako ten, którym to właśnie Piotr Apostoł podczas pojmania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym odciął słudze arcykapłana Malchusowi ucho. Miecz ten ofiarowany został w 968 r. Jordanowi, pierwszemu biskupowi Poznania. Miecz traktowany przez stulecia jak relikwia przechowywany był w skarbcu poznańskiej katedry; od połowy lat 90. XX w. stanowi eksponat Muzeum Archidiecezjalnego. Osobiście możemy przyjąć, iż miecz pochodzi z czasów działalności Jezusa ale jeśli chodzi o jego dzierżenie przez samego św. Piotra, to cóż, tu wykazujemy się raczej podejściem mocno sceptycznym.
Po zwiedzeniu Muzeum udajemy się jeszcze do katedry, a następnie obchodzimy wokół okazały Pałac Arcybiskupi. Najstarsza wzmianka o tej siedzibie poznańskich biskupów (a od 1821 r. arcybiskupów) pochodzi z roku 1404. Idziemy jeszcze na Wzgórze św. Wojciecha skąd dość szybko, głównie z powodu przejmującego zimna i mocno wieczorowej już pory wracamy tramwajem do naszego lokum.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador