Po słusznej rejteradzie z Bacówki Pod Honem meldujemy się "na dole" w Cisnej, na polu namiotowo-campingowym TRAMP, gdzie udało się nam załatwić pokój. Pokój, który okazał się przestronną Chatką z Bali, z aneksem kuchennym, toaletą, prysznicem i wygodnymi łóżkami. Gdybyśmy wylądowali tu już wczoraj, nasza przygoda z Bieszczadami byłaby zupełnie inna. Bardzo żałujemy, że nie nawialiśmy z Bacówki dużo wcześniej. Ale jak to mówią "mądry Polak po szkodzie"'
Cisna jest niedużą wsią w Bieszczadach w dolinie Solinki, w woj. podkarpackim, w pow. leskim, w gm. Cisna. Wieś została założona w 1552r. przez rodzinę Balów na prawie wołoskim. w 1974r. Cisna uzyskała status uzdrowiska.
Pora nie była jeszcze późna, słoneczko grzało na całego, śmiało ruszyliśmy jeszcze zatem rozejrzeć się po najbliższej okolicy. Byliśmy m.in. przy pomniku poświęconym Obrońcom Cisnej przed UPA, zawitaliśmy do skrytej pod mchem karczmy Troll, wpadliśmy także do sławnej aczkolwiek trochę mrocznej Siekierezady. Sporo czasu zajął nam też spacer wzdłuż brzegu Solinki. Wróciliśmy do naszej Chatki z Bali krótko przed zachodem słońca. A potem zajęliśmy się pałaszowaniem przygotowanej na szybko kolacji na tarasie Chatki. Tak, Chatka miała taras i to z przepięknym widokiem na góry. A jutro, po porządnie przespanej nocy jedziemy nad Solinę. I oby pogoda dopisała.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador