2018.08.18 Bóbrka i Solina (1)

Opublikowano w 19 sierpnia 2018 19:26

Z Cisnej do Bóbrki wyjeżdżamy autobusem w samo południe. Odległość jest niewielka, toteż docieramy na miejsce bardzo szybko. 

Bóbrka to miejscowość malowniczo położona u podnóża Kozińca (521 m n.p.m.) nad Zalewem Myczkowieckim w górach Sanocko-Turczańskich przy znanej trasie turystycznej do Soliny. Wieś założona została na prawie magdeburskim w 1397r. Początkowo własność szlachecka przechodzi po 1420r. w ręce Cystersów z Koprzywnicy jako niewykupiony zastaw. Miejscowość upamiętniona w kronice Jana Długosza jako bogata w tzw. olej skalny (ropa naftowa). To właśnie w pobliskim lesie zbudowano w 1854r. pierwszą na świecie i do dziś funkcjonującą kopalnię tegoż surowca. Na jej terenie znajduje się Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. I. Łukaszewicza.

Jesteśmy w Bóbrce, na przystanku. Z pomocą GPS odnajdujemy nasze nowe wakacyjne lokum. Daleko nie jest, ale za to znów stromo pod górkę. Z tobołami lekko nie jest, ale summa summarum dajemy radę. Na nowym miejscu meldujemy się dokładnie o 12:38.

Miejsce naszego pobytu okazuje się wyśmienite. Pokój jest nieduży  ale ze wspaniałym widokiem na solińską zaporę i otaczające je wzgórza. I do tego właściciele okazują się przesympatyczni (ogromna, po Honie, odmiana). Jeżeli ktoś będzie szukał fajnego miejsca na pobyt nad Soliną, chętnie podpowiemy.

Rozpakowujemy się szybciutko i postanawiamy pójść gdzieś coś przekąsić. Gospodarze polecają nam znajdujący się o "rzut beretem" lokalik. Idziemy. Jedzonko okazuje się smaczne i w rozsądnej cenie. Do tego siadamy sobie na tarasie z widokiem na pobliską zaporę. Widok gratis :). 

Jako, iż zarówno Bóbrka jak i Solina nie posiadają w okresie letnim niestety żadnych publicznych środków transportu, a odległość do przejścia do atrakcji dość jednak spora postanawiamy dzisiaj dać sobie spokój ze zwiedzaniem. Tym bardziej, iż zrobiło się już późne popołudnie.  Przeszliśmy się tylko jeszcze do najbliższego sklepu po prowiant na kolację i jutrzejsze śniadanie (najpierw stromo w dół a z powrotem, co logiczne, stromo w górę). A tak jakby przy okazji nawiedziliśmy po drodze dawną cerkiew wzniesiona w latach 1937-39 a obecnie rzymskokatolicki kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Rzuciliśmy też okiem na malowniczo położony kamieniołom.

Po wieczornym posiłku rozsiedliśmy się wygodnie na ławeczce przy naszym domku podziwiając zachód słońca i delektując się widokiem na wzgórza i zaporę.

(cdn.)