Pierwsza źródłowa wzmianka o zamku i zamkowej kaplicy w Borysławicach pochodzi z roku 1426. Świadczyć może to o tym, iż budowa, jeśli nawet nie była ukończona, to wyraźnie miała się już ku końcowi. Budowa warowni postępowała zatem mimo faktu, iż w wyniku źle prowadzonych pertraktacji z Zakonem Krzyżackim stracił funkcję kanclerza i popadł w niełaskę. Nie wiadomo także, czy Wojciech Jastrzębiec zdążył zamieszkać w swym zamku, umiera bowiem w roku 1436 w wyniku niefortunnego upadku z konia.
Największy rozkwit zamku nastąpił w wieku XVII, kiedy to pieczę nad nim przejął potężny ród Gembickich. To za czasów ich gospodarowania nastąpiła największa - i jak się okazało - ostatnia przebudowa. Właściciele nadali budynkowi wówczas bardziej reprezentacyjny charakter, m.in. poprzez dodanie efektownych krużganków oraz połączenie skrzydeł mieszkalnych. Kolejnymi właścicielami rezydencji zostali Szczawińscy herbu Prawdzic. To właśnie w murach tutejszego zamku wychowywał się Jakub Szczawiński, późniejszy wojewoda brzesko-kujawski. Ten sam, który w 1652 roku na sejmie Jana Kazimierza miał odwagę skrytykować pierwsze, jakże fatalne w skutkach, liberum veto posła Sicińskiego. Ale to już zupełnie inna opowieść.
Nadchodzi rok 1656, a wraz z nim Szwedzi, którzy splądrowali, a następnie podpalili zamek, zamieniając wspaniałą rezydencję w zgliszcza. Od tego momentu, mimo kilku prób odbudowania warowni, budynek chylił się już niestety wyraźnie ku upadkowi. Jego rozpadające się mury posłużyły okolicznym mieszkańcom jako tani i łatwy do pozyskania budulec dla własnych potrzeb. Zamek zaczął znikać z miejscowego krajobrazu.
Choć czas i rozbiórka cegieł odcisnęły swoje piętno, ocalałe fragmenty pozwalają odczytać pierwotny, gotycki zamysł architektoniczny.
Do czasów dzisiejszych zachowały się jedynie fragmenty zamku - nadal wyraźnie wyróżniająca się w krajobrazie ruina ceglanej wieży bramnej z przedbramiem oraz elementy budynków mieszkalnych ze śladami dawnych sklepień. W wieku XX widoczny był jeszcze obwód murów obronnych, niestety, w wyniku prac nad skróceniem biegu pobliskiej rzeki Rgilewki i utworzenia nowego koryta również i ten element przepadł zapewne bezpowrotnie.
Dodaj komentarz
Komentarze